Zakupiła karty pod nazwą lekturowe 5 sekund i jakie jest moje rozczarowanie! Karty są wielkości A4, więc nijak się to ma do gry. Żałuję, że nie znałam rozmiaru, bo nigdy bym nie wydała 40 zł. Co ja mam z tym zrobić? Za czyje pieniądze mam wydrukować tyle tych kart?
Nie jestem wredna i daleka jestem od publicznej krytyki, ale nigdzie w serwisie nie znalazłam możliwości napisania do autora kart. Czuję się oszukana, bo wydałam pieniądze bez sensu!