Materiał został stworzony przy użyciu narzędzi AI w zakresie technicznym, tj. formatowania, wyboru zdjęć oraz/lub wygenerowania szkiców, wideo czy grafiki.
Materiał został stworzony przy użyciu narzędzi AI w zakresie części merytorycznej.
Zaczyna się od kradzieży w muzeum i kończy jednym nazwiskiem, do którego klasa musi dojść sama. Po drodze uczniowie odszyfrowują pięć wiadomości i po każdej wykreślają część listy podejrzanych. Nie ma tu zgadywania — kto źle odczyta jedną literę, dostanie zdanie, które nie ma sensu, i sam to zauważy.
Co jest w środku (10 stron, PDF do druku):
Pięć szyfrów, każdy z innej rodziny:
Klucz każdego szyfru jest wydrukowany na karcie z zadaniem. Uczeń nie musi niczego umieć wcześniej ani szukać w internecie — uczy się w trakcie rozwiązywania. Kolejność jest celowa: od podstawienia obrazkowego, przez literowe i liczbowe, po Morse'a. Każdy kolejny szyfr działa trochę inaczej niż poprzedni, więc klasa nie wpada w rutynę przy trzeciej karcie.
Jak tego użyć: jedna lekcja przy sprawnej klasie, dwie przy spokojnym tempie. Sprawdza się na zastępstwie, na kółku, w tygodniu projektowym i jako lekcja, na której nikt nie pyta, po co to komu. Można solo albo w parach.
Wyróżnik: klucz nauczyciela nie podaje samych odpowiedzi. Pokazuje mapowanie znak po znaku i jednym zdaniem tłumaczy zasadę każdego szyfru, więc nauczyciel widzi, w którym miejscu uczeń się pomylił, nie odszyfrowując niczego samodzielnie. Na osobnej stronie leży ta sama lista podejrzanych co u ucznia, ze skreśleniami w kolorze wskazówki, która daną osobę wykluczyła — kładziesz obok kartki i porównujesz wiersz w wiersz.
Uwaga praktyczna: wiadomości są zapisane bez polskich znaków (uczeń odczyta KTOS, nie KTOŚ). To zasada tych szyfrów, nie błąd — ostrzeżenie jest na każdej karcie i w instrukcji.
Dla kogo: klasy 4–6. Nie wymaga liczenia, więc działa też w klasie z bardzo różnym poziomem matematycznym.